Poznań

5 miejsc w Poznaniu, w których warto wypić kawę (i nie tylko)

Do kawoszy chyba nigdy się nie zaliczę, bo dzień muszę rozpocząć od ulubionej zielonej herbaty. Do niedawna piłam tylko lekkie latte i to jeszcze naprawdę rzadko. Jakiś czas temu spróbowałam zmielonych ziaren Dallmayr i przepadłam. Polubiłam prawdziwą kawę. Taką która pachnie i smakuje. Właśnie dlatego dziś post o miejscach w Poznaniu, w których można nie tylko przegadać kilka godzin z przyjaciółkami, ale przede wszystkim napić się czegoś dobrego. Z racji tego, że jemy dużo w domu, staramy się odżywiać zdrowo chyba wychodzimy trochę mniej. Kawiarnie to jednak nie tylko desery, ciasta, czekolady, ale przede wszystkim klimat. Możesz usiąść. Zatopić się w jakimś fotelu, trzymać kubek w ręce i gadać. Gadać i odpoczywać.

 5 miejsc w Poznaniu, w których warto wypić kawę (i nie tylko)

Gdzie ja w Poznaniu lubię wypić kawę? Oto moich 5 ulubionych miejsc.

PIECE OF CAKE

ul. Żydowska 29

Niezwykle klimatyczne miejsce. Dodam, że szczególny plus przypisuję tej kawiarni za to, że mogłam do środka wtarmosić moją miętową torpedę. Całkiem ładnie komponowała się z ich wnętrzem. Piece of Cake prowadzi młode małżeństwo, które taki oto wymyśliło sobie sposób na życie. Otwierają i zamykają kiedy chcą. O wszystkim możecie się dowiedzieć z fejsa, na którym udzielają się bardzo oryginalnie.

Oprócz kawy polecam Wam ich brownie. Niezwykle czekoladowe i rozpływające się w ustach ciasto podbiło moje serce i wiem, że nigdzie indziej nie zjem lepszego.

Cafe SOHO

ul. Wroniecka 2/3

Używają bardzo dobrych ziaren Cafe Vergnano. Jest klimatycznie i przytulnie. Niestety latem mają dosyć mało miejsca w „ogródku”, ale swoim menu rekompensują nieprzyjemności. Kawa z ciepłą, wypieczoną szarlotką zaspokoi nawet te wymagające gusta. W jesienne i zimowe wieczory kuszą gorącą czekoladą… Można się uzależnić.

Angielka

ul. Żydowska 33

Co mnie do nich przyciągnęło? Nie będę kłamać – wygląd. Gdybyście tylko mogli zobaczyć te wnętrza wiedzielibyście, że to totalnie mój klimat. Jest to kopalnia cudów i cudeniek dekoracyjnych. Tego się nie da opisać słowami. Nie znam takiego drugiego miejsca. Nie muszę kupować tam wielkich deserów, po prostu lubię tam być. Kawa w pięknych kubkach mi wystarczy.

Kawa Kamp!

ul. Kutrzeby 10

Metamorfoza uczelnianego baru okazała się niesamowita. Pomysł na wnętrze, świeże zioła, dodatki z IKEI jak najbardziej przypadły mi do gustu. Mimo, że kupuję tam tylko kawę to miło jest patrzeć na ich detale. Codziennie świeże serniki, kanapki, obiady przyciągają wzrok i kuszą podniebienie. Latte za 6 zł w dużym, porządnym kubku bardzo mi odpowiada.

Cacao Republica

ul. Zamkowa 7

Wypijecie u nich dobrą kawę, ale przede wszystkim będzie błądzić po karcie w różnych propozycjach gorących i zimnych czekolad. Jest to królestwo słodkości. Uwielbiam ich piętro na którym możecie na poduszkach usiąść i spoglądać na pędzących Zamkową ludzi. Klimat, jedzenie i obsługa w pełni się ze sobą komponują. Szkoda tylko, że latem tak mało ma się ochotę na te gęste pyszności.Macie w swoich miastach ulubione miejsca na kawę i chwilę relaksu. Czekam na propozycje. Nigdy nie wiadomo, kiedy się przydadzą..