Książki

Bóg w wielkim mieście

Bóg w wielkim mieście

Idziesz chodnikiem. Większość mijających cię osób trzyma głowę w dół, gapi się w telefon albo patrzy w nicość udając, że nie widzi, jak pijak ledwo trzyma się na nogach. W wielkim mieście można się zagubić, poczuć się nikim, samotnym, zagubionym wśród zgiełku codzienności. Można, ale nie trzeba. Samotni nie są ci, co w wielkim mieście mają kogoś w sercu. Mają w sercu wiarę. Wiarę w Boga. Zaraz mi napiszesz, że nie trzeba wierzyć, żeby być dobrym, szczęśliwym, spełnionym… Pewnie że nie. Z mojego punktu widzenia jednak z TAKIM towarzyszem jest dużo łatwiej żyć.

Bóg w wielkim mieście

Zwykle nie wypowiadam się na temat swojej wiary. Zdarza się to raczej w okolicach ważniejszych kościelnych świąt, bo nie chcę nikogo przymuszać do czytania tak refleksyjnych tekstów. Lubię pokazywać swoje poglądy za pomocą czynów, codziennej radości z życia, pomocy innym. Nie będę kłamać, że do przeczytania książki Kasi Olubińskiej przekonała mnie przede wszystkim estetyka jej bloga oraz sposób prowadzenia wywiadów ze znanymi osobami. Wydany niedawno różowy zbiór rozmów nastraja optymizmem, szczególnie w te mniej przyjemne majówkowe dni. Leżąc pod kocem, z melisą w dłoniach z przyjemnością patrzę na zdjęcia autorstwa Toli, która i nam w zeszłym roku robiła sesję rodzinną. Olubińska pyta dziennikarzy, aktorów, tancerki i innych o ich wiarę, o to jak odnajdują Boga w wielkim mieście i czy manifestują w jakiś widoczny sposób swoje poglądy. Często te zaproszone do wywiadu osoby nie kojarzą mi się kompletnie z Panem Bogiem. To zwiększa jednak ich autentyczność. Wiem, że wiara to ciągła praca nad sobą. To poszukiwanie, pytania, wątpliwości. To myślenie nad każdą decyzją. Wybór między byciem dobrym a popełniającym błędy człowiekiem.

Każda z rozmów jest inna. Każda z tych osób może stać się dla ciebie przykładem konkretnego postępowania, ale też mniejszego lub większego zaangażowania w życie Kościoła. Bo ja na przykład lubię bardziej po cichu. Nie robią na mnie wrażenia głośne modlitwy. Wolę spokojne adoracje, pieśni śpiewane niemalże anielskim damskim głosem, spowiedź w środku tygodnia, a nie przed mszami. Lubię Pismo Święte czytane głosem Męża oraz konferencje ojca Adama Szustaka. Cały czas szukam, choć nie mieszkam w wielkim mieście.

Bóg w wielkim mieście Bóg w wielkim mieście Bóg w wielkim mieście

Bóg w wielkim mieście Bóg w wielkim mieście Bóg w wielkim mieście

Bóg w wielkim mieście Bóg w wielkim mieście

Książkę Kasi Olubińskiej kupisz np. TU