DIY

Jak zrobić domowe wino?

Karmienie piersią to czas całkowitej abstynencji. Przynajmniej ja tak uważam i jakoś nie przemawia do mnie argument, że można odciągnąć mleko i potem nakarmić malucha. Przecież ono i tak dostanie te procenty wcześniej, czy później. Ciąży tu nie wspominam, bo myślę, że mojego bloga czytają takie osoby, dla których odmawianie sobie alkoholu w imię dziecka jest oczywiste. To że nie piję nie znaczy, że nie lubię alkoholi, ale piję je bardzo rzadko i w małych ilościach. Za to uwielbiam robić domowe wino z winogron po moich pradziadkach. Nawet nie wiecie jakie to proste!
domowe wino

Jak zrobić domowe wino?

Czego przede wszystkim trzeba do zrobienia domowego wina? Dobrych winogron. Nasze winorośla to pamiątka po moich pradziadkach. Przechodząc obok nich w ogrodzie unosi się słodki zapach owoców. Zwykle nie można się im oprzeć i zjadamy je prosto z krzaka, ale ponieważ chcemy jak najwięcej zużyć ich do wina hamujemy się.
Z akcesoriów, które kupicie w każdym ogrodniczym lub np. w Leroy Merlin, musicie zaopatrzyć się w butlę, najlepiej taką w koszyku, bo jest wygodna w transporcie, korek do tej butli oraz taką rurkę, którą wkładamy właśnie w korek, aby w fazie fermentacji wino miało dostęp do powietrza. Jeśli chodzi o samo wyciskanie owoców to przyda się taki większy lejek, jak na drugim zdjęciu.

Owoce

Winogrona zrywamy z krzaka lub obcinamy sekatorem. My wrzucamy je do misek, nie myjemy, bo na skórce znajdują się naturalne drożdże, które są kluczowe w procesie fermentacji wina. Dzięki temu, że wrzucamy takie „brudasy” nie dodajemy już sztucznych mieszanek do wyrobu wina, ani drożdży w proszku. Zerwany owoce wyciskam od razu do butli przez lejek. Robię to razem ze skórkami i pestkami, które są w środku. Wiem, że prawdziwi winiarze złapali by się za głowę, ale my robimy to nasze wino już chyba z 4 raz z rzędu i zawsze smak nas zaskakuje.
Po wyciśnięciu wszystkich owoców możemy od razu dodać przegotowaną wodę z cukrem lub zrobić to potem. Ilość cukru zależy tak naprawdę od wielkości butli i naszego upodobania co do wina. My mamy raczej mniejszą butlę i planujemy wsypać ok. 2 kg cukru. Jeśli wino wyjdzie zbyt wytrawne w każdej chwili można je dosłodzić, bo proces fermentacji trwa dosyć długo.
Taką butlę z owocami i wodą odstawiamy do ciemnego pomieszczenia. Na pewno po kilku dniach zauważycie w rurce w korku bąbelki i poczujecie znajomy zapach alkoholu. To znaczy, że wino zaczęło pracować. Spróbować go można już po około miesiącu, ma wtedy jeszcze dość ostry i świeży smak, ale dzięki takiej degustacji będziecie wiedzieć ile czasu jeszcze mu potrzeba i czy jest dla Was wystarczająco słodkie.

 

domowe wino
domowe wino

 

domowe wino

 

domowe wino

 

domowe wino

 

domowe wino

 

domowe wino

 

domowe wino

 

domowe wino

 

domowe wino

 

domowe wino

 

domowe wino

 

domowe wino

Robiliście kiedyś wino?