Slow life

Marzenia nie muszą być wyrafinowane

Niektórzy chcą wygrać milion w totka. Inni postawić dom i zasadzić drzewo. Bezdomnym chodzi po głowie ciepły i bezpieczny kąt, a noworodkowi wystarczą tylko ramiona mamy. Marzenia zmieniają się wraz z wiekiem, doświadczeniem, potrzebami. Ważne by je mieć. Bo jak to smutno musi być w życiu, jak nie pragniesz czegoś odmiennego od szarej rzeczywistości…? Jakiejś wyprawy w góry, skoku ze spadochronu, przejażdżki po torze albo czegoś totalnie odjechanego, co przychodzi tylko Tobie do głowy. Ja marzenia miałam proste – mąż, młodo dzieci i dom. O ostatnie jeszcze walczymy, więc po drodze wymyślam inne. Tak ot, sesję w słonecznikach bym chciała. Od lat to moje ulubione kwiaty, nawet tematem przewodnim ślubu były te oto rośliny. W zeszłym roku przegapiliśmy kwitnące niedaleko pole, ale w tym… W tym się udało! Jaka ta rzeczywistość stała się słoneczna i radosna. Jak słoneczniki… Te kwiaty śmieją się do słońca i… do Ciebie.

You Might Also Like

  • Beata

    Jaki Staś już duży! Uwielbiam zdjęcie, na którym trzyma Ciebie za nogę…. 🙂 Pozdrawiam ciepło

  • Uwielbiam patrzeć na pola słoneczników 🙂 Świetna zdjęcia!

  • Zdjęcia są po prostu nieziemskie!