Dzieci

Wspomnienie zabaw z mojego dzieciństwa…

Swoje dzieciństwo kojarzę z Dziadkami. Z kaszką manną, małymi kanapeczkami z serem i powidłami, naworką Dziadka, ale i pomidorową oraz grzybową Babci. Po szkole czekaliśmy aż rodzice skończą pracę. Chodziliśmy do lasu narobić hałasu, podlewaliśmy ogród, graliśmy w warcaby. Na pewno nigdy nie zapomnę tego okresu, a dzięki temu do tej pory mam bardzo dobry kontakt z Dziadkami. Nie odmawiali nam oni kontaktu, zabaw, różnych prób i sprawdzania własnych możliwości. Wodę mogliśmy lać wiadrami, jedliśmy maliny i jeżyny prosto z krzaka i nie martwiliśmy się, że mamy brudne stopy albo mokre ubrania. To było dzieciństwo szczęśliwe. Takie chcę stworzyć i dla moich chłopaków.

Lato stwarza niesamowitą ilość okazji do spędzania kreatywnego czasu na dworze i wymyślania nowych zabaw. Nie potrzeba wiele, by dziecko zajęło się czymś na świeżym podwórku, bo wystarczy wspomnieć o piaskownicy, w której maluchy potrafią spędzać godziny. Na szczęście mamy ją na ogrodzie i dlatego te na placach zabaw nie są już dla Stasia aż tak atrakcyjne żeby przesiadywać w nich bez opamiętania. Czasem jednak starszy Synek chodzi po podwórku i nie wie, co ma ze sobą zrobić… Czeka aż ja podsunę mu jakąś zabawę lub wymyślę zajęcie. Gonitwy, tarzanie po trawie, rzucanie i granie w piłkę, szukanie motyli… Możliwości jest ogrom, ale bywa i spadek formy i potrzebuję pomocników. Gdy nie mam sił i ochoty na bieganie, podłączam wąż z wodą i rozpoczynamy zabawę. Bańki i skakanie nad szalonym kwiatkiem, to coś co ja pamiętam ze swojego dzieciństwa. Wszystkie urządzenia do podlewania trawy służyły u nas zawsze za jedne z lepszych zabawek ogrodowych. Łopatki i wiaderka to jedno, ale woda… Woda to jest to co dzieciaki uwielbiają!

kijki do baniek – TU

niebieski piesek – TU

kwiatek do węża – TU

You Might Also Like

  • Marta Langner

    A ja nie w temacie: zdradzisz, co to za klapki na Twoich stopach? 🙂