Odżywianie

Znowu od nowa

Kiedy myślisz, że już łapiesz rytm, że wiesz, co cię w ciągu dnia czeka, to nagle spadasz na ziemię i bach choroba. Syn jeden zapalenie krtani, syn drugi kaszel, na końcu ty – z zapaleniem oskrzeli i nakazem leżenia w łóżku. Rzucasz wszystkie zaległe sprawy w kąt, wycierasz gile, biegasz żeby robić picie, ukoić smutną minę i tak sama wpadasz w podstępne zarazki, które odbierają wszelkie siły. Półtora tygodnia z dwójką dało mi tak popalić, że nie dziwię się, że mój organizm się zbuntował i zarządził sytuację kryzysową. Musiałam odpocząć, położyć się, wypić w spokoju herbatę z termosu. Nie da się tak stale biegać na pełnych obrotach. W okresie jesiennym może skończyć się to tylko jednym… A za oknem pięknie, że dech zapiera! Liście w we wszystkich odcieniach, słońce przypominające jeszcze o wakacjach, rosa na trawie, szelest wiatru. Tak, tak, muszę szybko wyzdrowieć żeby zdążyć jeszcze na szurające liście! A rytm się zbuduje. Jak w życiu – ciągle od nowa.

A gdy tak biegałam za dziećmi to sił mi brakowało na robienie obiadów. Czułam się jak dętka i nawet wyjmować garów mi się nie chciało. Posiłki z zeszłego tygodnia to totalna prowizorka… ale w weekend! W weekend gdy moje leki zaczęły działać, ból pleców ustępować, katar zelżał to ja do tych garów z przyjemnością wróciłam. Omlet ze szpinakiem, łososiem i pomidorami. Bruschetta. Omlet z rukolą i wędzonym łososiem. Zupa z pieczonych warzyw. Zupa z dyni. No i słodki deser – pieczone gruszki. Wyszły mega, więc zerknij na szybki przepis i zrób sobie tę jesienną przyjemność.

Pieczone gruszki z serkiem mascarpone, cukrem trzcinowym i miodem

Składniki:

gruszek – tyle ile zjesz

kilka łyżeczek cukru trzcinowego

serek mascarpone

łyżka lejącego się miodu – jak się skrystalizował to bach do garnuszka i jak podgrzejesz to będzie płynny

Gruszki przekroić na pół, wydrążyć gniazda nasienne. Posypać cukrem trzcinowym i ułożyć na blaszce tak, żeby ten cukier nie spadł i nie spłynął w trakcie pieczenia – u mnie tak się stało. Piec w 180 stopniach grzałka góra-dół, aż gruszki będą miękkie a cukier stanie się karmelem. Wyjąć, włożyć łyżeczkę mascarpone do wydrążonego gniazda i polać miodem. Smacznego!

  • Na początek to życzę wielu sił do przetrwania i dużo zdrówka !
    U mnie jesień to także „od nowa” – nowa rola, nowe-stare życie 😉

    • Piotr W

      Powodzenia! jedna z najważniejszych życiowych ról 🙂

  • Mmmmm,, zjadłabym taką gruszkę! 🙂
    Dużo zdrówka dla Was wszystkich! 🙂