Gadżety

3 sposoby na oszczędność przy zakupach dla dzieci

Minimalizm minimalizmem, ale przy dzieciach ciężko nie wyciągać portfela. Są naszym największym skarbem i szczęściem, ale do ich pielęgnacji, ubrania i wyżywienia potrzeba pewnych zakupów. Nie wszystko musi być nowe, wózek używany to nie zło. Sporo jest takich akcesoriów, które można upolować w korzystnych cenach, ale trzeba wiedzieć, gdzie szukać. Ja mam swoje sprawdzone sposoby na oszczędność przy zakupach, może i Ty je wykorzystasz.

3 sposoby na oszczędność przy zakupach dla dzieci

Na początku, gdy dziecko jest malutkie potrzeb ma tak naprawdę niewiele. Czyste ciuchy, suche pieluchy, mleko z piersi i błogi uśmiech na twarzy gwarantowany. Podczas tzw. syndromu wicia gniazda w ciąży, kobiety szaleją, zmieniają mieszkanie pod nowego lokatora, chodzą na zakupy i przebierają w działach dla maluszków. To naturalne, że każda z nas chce dla swojego dziecka tego, co najlepsze. Oczywiście cały marketing internetowy nakręca biznes dziecięcy i poddaje nasze nerwy na próbę. Otulacze, piękne kocyki, bujaczki, super – hiper wózki i cała gama innych gadżetów, która chodzi nam po głowie tylko dlatego, że ktoś je ładnie na zdjęciach pokazał. Po pierwszej wyprawce myślę, że z drugą nie będę już miała takich problemów. Po długich rozmowach zakładam, że rok 2017 będzie kluczowy w tym temacie 😉 Wracając do oszczędzania…

Po pierwsze – zakupy ubrań przez internet

Większość ubrań dla Stasia kupuję w internecie, w sprawdzonych wcześniej sklepach. H&M, Zara i KappAhl to główna zawartość szafy mojego Synka. Nie szastam jednak pieniędzmi, bo w tej chwili zarabiam tylko z bloga i drobnej sprzedaży internetowej. Bardzo się cieszę, że również moja Mama nauczyła się łapać okazje na prezenty dla Stasia i tak np. dużo wcześniej wykorzystuje kody rabatowe i promocje Endo na Kupon.pl albo kody promocyjne KomputronikKoszulek z Endo na lato mieliśmy bardzo dużo, a to co najbardziej mi się podobało, to to, że mają polskie napisy ;), a jeśli chodzi o Komputronik to przy jednej okazji w centrum handlowym w Poznaniu zobaczyłam w witrynie, że mają akcesoria dziecięce.  Jak myślę o tym, że jeszcze trochę i czeka nas przedszkole, a potem szkoła to dopiero uświadamiam sobie, jakie wydatki stoją przed nami. Możliwość zaoszczędzenia kilku groszy będzie dosłownie na WAGĘ ZŁOTA 😉 Na stronie kuponów, z których czasem korzystamy jest teraz szkolna kampania. Wypatrzyłam rabaty do Smyka, więc może uda się jeszcze ugrać kilka groszy na krzesełku, które chcemy kupić Staśkowi.

Zakupy przez internet zajmują dużo mniej czasu, a poza tym, nie muszę zabierać Synka do centrum handlowego, czego bardzo nie lubię. Naprawdę staram się to ograniczać do minimum i kiedy muszę nakupić trochę rzeczy to wolę zarezerwować u Męża “wychodne” i w kilka godzin załatwić samej wszystkie sprawunki. Jednak z racji sieciowych promocji w internecie robię to coraz rzadziej. W sezonie letnim tym bardziej szkoda mi czasu na chodzenie po sklepach podczas, gdy przez okno galerii świeci piękne słońce.

Po drugie – kupowanie na wyprzedażach

Wyprzedaże to najlepsza okazja na oszczędność na zakupach dla dziecka. Na początku lipca kupiłam dla Stasia zimową kurtkę, bluzy, dresy i koszulki na jesień. Nie wyobrażam sobie wydawania w okresie zimowym dużej sumy pieniędzy chociażby na grubsze ciuchy, bo są one wtedy potwornie drogie, a poza tym grudzień to czas i tak wzmożonych zakupów ze względu np. na Święta Bożego Narodzenia. Mając sprawdzone rozmiary i sklepy możemy przewidywać, jaki rozmiar dziecko będzie nosiło za 2/3 miesiące i w ten sposób można skompletować garderobę za pół ceny.

Przy okazji czyichś urodzin/ imienin również można kupić już coś na przyszłe prezenty. To patent mojej Mamy, która w szafie trzyma paczuchy z upominkami na wszelkie okazje. Książka to w końcu zawsze dobry prezent 😉

Po trzecie – second handy, olx

Podstawą wyprawki Stasia w rozmiarze 50-62 były ciuchy z SH. Bodziaki za 3 zł, pajace, kaftaniki i inne małe ciuszki w śmiesznych cenach idealnie pasowały na tego mojego długiego, ale wąskiego Synka. Pierwszy wózek – Roana Maritę – kupiliśmy używanego przez olx. Po jakimś czasie go sprzedaliśmy, ale jednak kilka miesięcy nam służył. Ja ostatnio dobitnie przekonałam się, jak łatwo pozbyć się rzeczy wystawiając je w internecie za darmo. Dając 10 ogłoszeń rano, wieczorem miałam pustą jedną szopkę 😉 Wszyscy w domu byli zdziwieni, jak szybko udało mi się oczyścić przestrzeń.

Internetowe portale, giełdy staroci, pchle targi to miejsca, gdzie warto szukać unikatowych gadżetów dla dzieci. Można w ten sposób trafić na drogie marki, ale za śmieszną cenę. Ostatnio gdy pisałam o odżywianiu Stasia i zamiarze zmiany krzesełka karmienia, to ktoś w komentarzu napisał, że udało mu się kupić krzesełko Stokke i przemalować na inny kolor. Popieram takie działania, bo nie każdego stać, by kupić wszystko nowe, a są też tacy, którzy chcą stawiać na solidne marki, ale jednak szukają ich w używkach. To pewien sposób, by mieć dobrą jakość za cenę, którą się akceptuje.

3 sposoby na oszczędność przy zakupach dla dzieci

A jakie są Twoje sposoby na oszczędzanie przy dzieciach? O ile to w ogóle możliwe 😉